SPEED DATE: Audi Q5

„Siemanko”. Tak przywitał nas chłodnego weekendowego poranka Piotr z Quattroboyz, zapraszając nas na szybkie spotkanie z nową odsłoną Q5 ze 190-konnym dieslem pod maską. To miała być krótka przejażdżka po okolicznych asfaltach, ale jakoś tak nam się zboczyło z drogi i Quattro miało nas wybawić. Przed wami krótka randka z białym Q5.Zespół projektowy Audi miał nie lada wyzwanie. Postawiono ich przed zadaniem stworzenia drugiej generacji jednego z najpopularniejszych modeli, który sprzedał się w 1,5 mln nakładzie. Czy się udało? Z zewnątrz nowe Q5 prezentuje się całkiem zacnie, oczywiście nawiązując do całej modelowej gamy czterech pierścieni. Nie porywa i nie zaskakuje designem, ale dzięki mnogości poziomów linii, patrząc na nie wydaje nam się znacznie szersze. Tak, tak – to taka mała nieoficjalna ściema, ale działa.

Tył to już kontynuacja znanej z poprzednika kreski tylnych lamp i klapy, ale w nowszej i lżejszej interpretacji. Całkiem dobrze wpisuje się w wiejskie pejzaże.Wnętrze też szczególnie nie zaskakuje, ale ma to swoje plusy. W sumie czujesz się jak u dobrego kumpla, który jakiś czas temu zgarnął w pracy niezłą premię i swoje stare meble z IKEA zmienił na nową kolekcję nowoczesnych projektantów. Wszystko jest tam, gdzie być powinno i z takich materiałów jak przystało.Jesteśmy nieco starej daty i kochamy tradycyjne zegary, ale Audi Virtual Cocpit naprawdę daje radę – warto dopłacić. Na co dzień umili Wam jazdę i będzie się czym pochwalić przy kumplach. Całość w testowanej wersji psuła nieco kompozycja materiałów, było strasznie czarno-czarno, ale w końcu to Vorsprung Durch Technik, nie jakiś tam Turbokolor.

WYGLĄD: 8/10

Cztery pierścienie robią wrażenie? Raczej cztery napędzane koła. W nowej odsłonie Q5 mamy napęd Quattro Ultra, który bazowo napędza przód i opcjonalnie dołącza tył. Nic odkrywczego, ale tutaj działa wyjątkowo sprawnie. Postanowiliśmy nieco przybrudzić naszą śnieżnobiałą testówkę i bez zająknięcia wbijała się w błotniste pola.W lekkim offroadzie pomaga adaptacyjne zawieszenie ze skokiem do 21,5 cm prześwitu, które wcześniej dostępne było dopiero w Q7. W połączeniu z Quattro Ultra w sam raz nadaje się do użyźniania okolicznej gleby, o ile nie postanowimy zrobić z niego amfibii 🙂

Co jeszcze ma w zanadrzu nowy SUV Audi? Szereg super-inteligentnych systemów, takich jak monitorowanie ruchu poprzecznego, asystenta mijania i skrętu, zestaw kamer 360 i monitoring znaków. Jednym słowem, mocno stara się wyręczyć kierowcę, jeśli temu nie chce się przykładać uwagi do prowadzenia. Z jednej strony fajnie, z drugiej rozleniwia. Cóż, takie mamy czasy!O wprawianie w ruch testowanego Q5 dbał 2-litrowy diesel 190 KM. Wydaje się optymalnym wyborem w kwestii cena/osiągi (7,9 do 100 km/h i 400 nm), ale w naszym przypadku momentami wydawał się ospały. Oczywiście nie oczekiwaliśmy atlety i wydaje nam się, że przez 7 stopniowy S-tronic czasem trąciło myszką. Momentami skrzynia w standardowym trybie miewała momenty zawahania. Było deszczowo, więc powiedzmy, że mogła mieć zły dzień.

CHARAKTER: 7/10SUV średniego segmentu od Audi to kwintesencja „audizmu”. Jest ceniony design, są modne kształty, dużo nowoczesnej elektroniki i odpowiednio podane Quattro. Zawiezie tam, gdzie większość limuzyn odpadnie w przedbiegach, a i pod operą zamruga swoimi lejącymi się kierunkowskazami z gracją. Czy warto? Jeśli ktoś lubi solidne, poprawne auta z pierścieniem na masce z pewnością się nie zawiedzie. Ale uwaga, włoska i szwedzka konkurencja są naprawdę blisko.

Dopasowanie: 7/10. Może i się nie wyróżnia, ale ciężko znaleźć równie uniwersalny model, który pewnie znów zdominuje segment. Do tańca i do różańca.

M.R

z podziękowaniami dla Quattroboyz

————————-

SPEED DATE – Krótkie relacje z szybkich randek z ciekawymi okazami czterech kółek, często na gorąco, dokumentowane telefonem lub innym podręcznym sprzętem.

 

4 comments

  1. Parkmod pisze:

    Piękne auto, jakość sama w sobie. Niestety cena trochę duża, ale z drugiej stony wiesz za co płacisz 😛

    1. Maciej Radziemski pisze:

      Według mnie, cena jest faktycznie wysoka, nie mniej konkurencja wypada dość podobnie. Zawsze można pójść w kierunku np Stelvio (taniej) lub F- Pace (analogicznie) i mieć nieco bardziej unikatowy samochód. Kwestia gustu 🙂

    2. Maciej Radziemski pisze:

      Jakościowo naprawdę nie ma się do czego czepiać, cena natomiast nie zachęca 🙂

  2. tomasz pisze:

    Wydaje mi się, że to jeden z najładniejszych SUV-ów jakie ostatnio powstały. Z chęcią sprawdziłbym ten samochód w terenie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*