Pewnego słonecznego, czerwcowego, włoskiego poranka 1890 roku, włosi nie przeczuwając nic nadzwyczajnego powitali kolejnego rodaka na świecie. Kolejnego małego bambino będącego oczkiem w głowie rodziców. Prawdopodobnie nie spodziewali się, że tego dnia pojawił się wśród nich mały wirtuoz, który miał w niedalekiej przyszłości rozwinąć jedno z najbardziej znanych na świecie studiów projektowych automobili. Wtedy właśnie narodził się Ugo Zagato.

Nie marnując zanadto czasu, po ukończeniu pełnoletniości, młody Ugo rozpoczął pracę we włoskich zakładach lotniczych Officine Aeronautiche Pomolio. Tylko gdzie w tym wszystkim samochody? No właśnie. Przez lata pracy młody Zagato zdobywał wiedzę z zakresu lekkich konstrukcji metalowych. Cenne informacje, które jak czas pokaże, miały odegrać kluczową rolę w historii motorsportu. To właśnie Zagato, zainspirowany samolotami, wpadł na pomysł tworzenia lekkich i opływowych kadłubów do wyścigówek, które miały jeden cel – wygrywać.W wieku 29 lat Zagato otworzył własny warsztat w Milanie, Carrozzeria Ugo Zagato & Co specjalizujący się w wytwarzaniu lekkich konstrukcji dla automobili. Pocżątki? Mało seksowne. Warsztat zajmował się produkcją autobusów – pewnie jednych z najbardziej opływowych tamtych czasów. Wkrótce jednak, włoscy dżentelmeni z Alfa Romeo, zaciekawieni konstrukcjami autobusów zwrócili uwagę na zdolnego rzemieślnika z Milanu i tak rozpoczęła się wyjątkowa era dla obu firm.

IKONY AERODINAMICO

Pierwszym owocem współpracy było nadwozie do Alfa Romeo G1 racer car z 1921 roku. Na obecne czasy lekkie i przełomowe, miało zapewniać odpowiednią aerodynamikę i stosunek masy do wytrzymałości.Kolejno, Zagato stosując swoje sztuczki inżynierskie, projektował takie modele jak AR 6C 1500 i 1750, które objeżdżały Bugatti, Maserati czy Rolls Royce  na trasach takich rajdów i wyścigów jak Mile Miglia. Dzięki rozwojowi współpracy z Alfa Romeo Ugo stał się gwiazdą włoskiej sceny motoryzacyjnej. Ponoć sam Enzo Ferrari witał Zagato słowami „nadchodzi mój mistrz”. Musicie przyznać, że brzmi to jak nie lada komplement w ustach temperamentnego Włocha.

Wiosny mijały a działalność Zagato rozwijała się na współpracę z Lancią, Fiatem, czy Ferrari. Lata trzydzieste to dla Zagato pracowity okres eksperymentowania z aerodynamiką i aluminiowymi nadwoziami, czego pamiątką jest legendarna Lancia Aprilla sport by Zagato. Projekt podyktowany fizyką, którego linia zwala z nóg do dziś. Auto z plakatów. Marzenie.

NOWE CZASY

Wojna przyniosła wielkie zniszczenia, również w dobytki i firmie Zagato. Tylko, że Ugo był hardym Włochem, nie poddał się, zakasał rękawy i zrekonstruował warsztat w Mediolanie. W 1947 roku pokazał światu swoją koncepcję samochodów panoramicznych, prezentując Maserati A6 1500. Auta te wyposażone w potężne i nieproporcjonalnie przestrzenie szklane, były wyraźnym manifestem designera, który chciał głośno pokazać światu swoje odrodzenie. Wielki Ugo z niemniejszym ego.

W latach 50-tych do akcji wkroczyli jego dwaj synowie Gianni i Elio, którzy przyczynili się do tego, czym dzisiaj jest Zagato. Elio nie mógł narzekać, bo na zakończenie swoich studiów otrzymał od ojca wyścigówkę na bazie fiata 500 B tym samym rozpoczynając swoją karierę kierowcy wyścigowego. Efekt? 160 startów, z czego 83 zakończone na podium. Co w rodzinie, to nie zginie.

Kolejne lata, legendarnego studia designu zaowocowały powstaniem takich dzieł sztuki na kołach jak np. Alfa Romeo Super Sprint Zagato 1900 Coupe. Auto pełnymi garściami czerpało z tradycji i inspiracji opływowymi kształtami i zachwytem aerodynamiką. Osobiście uważam je, za jedno z najpiękniejszych samochodów swoich czasów.

Schyłek lat sześćdziesiątych przyniósł w rodzinie Zagato niestety koniec pewnej epoki. „Il grande sarto delle automobili”, wielki krawiec karoserii opuścił ziemskie drogi, pozostawiając w rekąch swoich synów markę będącą ikoną wyjątkowego stylu.  To właśnie oni w dwójkę, Gianni i Elio, mieli za zadanie utrzymać i rozwinąć jedną z najbardziej docenionych włoskich firm motoryzacyjnych swoich czasów.

DZIEDZICTWO

Design Zagato, czerpał z różnych nurtów, ale w swoich głównych projektach, zawsze był odważny. Najlepszym tego przykładem jest Alfa Romeo SZ. Super kanciasta bryła, bardzo ostre kąty, agreswyny przód i krótki, szokujący tył. Dla jednych kicz na kółkach. Dla innych ikona lat dziewięćdziesiątych. Niezależnie od zdania i opinii, z pewnością wyrazista i nie do przeoczenia, zgodnie z filozofią mistrza.

Jednym natomiast z najbardziej teraźniejszych projektów, jest wspaniała seria Aston Martin Vanquish Zagato. Tym razem włosi postanowili poprawić legendarnego brytyjskiego dżentelmena i…znów, dzięki bogu, zrobili to w swoim stylu.Samochód zaprezentowany podczas Concorso d’Eleganza Villa d’Este w 2016 roku zachwycił gości. Piękna auta jeziora Como tylko dodała uroku smukłym liniom włoskiej adaptacji brytyjskiej klasyki gatunku. Ku uciesze świata motoryzacji, Aston Martin podjął rękawice, mówiąc, że auto zostanie wprowadzone do produkcji w liczbie sztuk 99 za kwotę ok 730 tyś dolarów. Słowa dotrzymał, co więcej dorzucił deser. W roku 2017 świat ujrzał kolejne dziecko włosko-brytyjskiego mariażu. Aston Martin Vanquish Zagato Shooting Brake. Auto, zgodnie z tradycją otrzymało dach z podwójnym garbem, czy też przedni grill złożony z literek Z. Całość spięto boczną linią, która mówiąc wprost, oszałamia.

Mówiąc o ostatnich latach działań Zagato, nie sposób pominąć również Alfy Romeo TZ3 Stradale. Auto jest ukłonem włoskich designerów w kierunku wyścigowych tradycji legendarnej marki i jednocześnie prezentem na 100 lecie istnienia Alfy. Powstałe w liczbie sztuk 9+1 (1 wersja torowa z lekką konstrukcją) jest tak naprawdę bardziej Americano, niż Italiano. Inżynieryjnie to po prostu Dodge Viper SRT10 ACR z silnikiem 8.4 litra i mocą 640 koni. Pamela Anderson, która po wizycie u Gianniego Versace, wygląda jak Monica Belucci. Zresztą zobaczcie sami.DUCH ZAGATO

Jeśli kiedyś zastanowisz się kiedyś, co zawdzięczamy legendarnym włoskim designerom, spieszę Tobie z odpowiedzią. Nie tylko piękne koncepty, krótkie serie wyjątkowych modeli, ale także kwestie praktyczne. Pamiętaj że to właśnie Zagato zaadaptował nachylenie przedniej szyby, reflektory wkomponowane w bryłę auta, czy protoplasty dzisiejszych felg aluminiowych. Tak, duch Ugo i jego Ego nad nami czuwa, nie tylko w jego własnych projektach. Trzymajmy kciuki aby obecni projektanci nie zapominali, że design samochodów wymaga nie tylko pomysłu, ale też odwagi. Musi spełniać jednocześnie wiele ról. Tworzyć rzeczy piękne, być wyrazisty i czasem prowokować. Tak jak Ugo.

M.R.

Zdjęcia: Pinterest; Alfa Romeo Official; Zagato Official; Romans; Raphael Belly